Torba na pilkery lub duże przynęty
Jak zrobić torbę na pilkery?
W handlu jest sporo różnej maści toreb wędkarskich. Od kilku lat sprzedawane są torby na pilkery. Niestety za mała torbę z kilkunastoma rurkami lub pionowymi przegródkami płacimy zazwyczaj 100 zł lub więcej. Postanowiłem więc sam zrobić sobie taką torbę a raczej przegródki do pilkerów. Kupiłem 2 niedrogie torby wędkarskie dla siebie i dla ojca. W hurtowni ze sprzętem nie tylko wędkarskim zaopatrzyłem się w przegródki do większych woblerów.
Umieścić je w torbie nie było już żadnym kłopotem, zostało nawet trochę miejsca na inne rzeczy

Sposoby na zrobienie torby na pilkery
Niestety jak to w życiu bywa „poszło za łatwo” i okazało się że w przegródkach mieszczą się tylko pilkery o gramaturach do 150 gr, pozostałe są dłuższe. W najbliższym markecie budowlanym zakupiłem rury PCV. Po zmierzeniu najdłuższego Piskera wraz z kotwicą, pociąłem rury na maksymalną potrzebną długość. Powstał problem jak je połączyć. Lenistwo podpowiedziało mi żeby połączyć je taśmą montażową tzw. „power tape”.
Najpierw łączyłem 2 szt., później 2×2 a później 4 szt. w 3 rzędach
Może to nie jest jakieś super rozwiązanie i te rzędy rurek z czasem lekko zmieniają położenie ale po wyjęciu i uderzeniu z boku przyjmują poprzedni kształt wszystko wraca do normy. Za to koszt to 1/3 ceny sklepowej, używam takiego zestawu od kilku lat i nie musiałem nic naprawiać itp. Taka torba może służyć również do przechowywania dużych jerków , obrotówek czy woblerów trollingowych, dodatkowym atutem jest to że przynęty nie „kiszą się” w pudełku lecz swobodnie wysychają.
Jacek Barczak „okonhel”

Wędkarstwo to moja pasja od ponad 25 lat. Przez ten czas najwięcej czasu poświęciłem metodzie spławikowej oraz spinningowej, jednak miałem okazję spróbować niemal wszystkich popularnych technik wędkarskich. Wieloletnie doświadczenie nad wodą pozwoliło mi poznać zachowania wielu gatunków ryb i przeżyć niezapomniane chwile podczas licznych zasiadek oraz wypraw.
Na swoim koncie mam wiele pięknych okazów ryb, a każda kolejna wyprawa to dla mnie nowa przygoda i możliwość zdobywania kolejnych doświadczeń. Wędkarstwo to nie tylko łowienie ryb, ale również kontakt z naturą, relaks i nieustanna nauka, którą chętnie dzielę się z innymi pasjonatami.