Category: Jacek Okonhel Barczak

Hand made Jacka Barczaka (okonhel)

Hand made Jacka Barczaka (okonhel)

Witamy chcemy zaprezentować przynęty wędkarskie hand made kolegi Jacka Barczaka. W razie pytań lub zamówień zapraszamy do bezpośredniego kontaktu z autorem tych cudeniek.

Jacek Barczak (okonhel) – okonhel@interia.pl

 

Więcej zdjęć na naszym forum: Klik

 

Jigi:

  • Jig4
    Jig4
  • Jig3
    Jig3
  • Jig2
    Jig2
  • Jig1
    Jig1

 

Woblery:

  • woblery2
    woblery2
  • woblery1
    woblery1

 

Koniki:

  • Koniki2
    Koniki2
  • Koniki1
    Koniki1

 

Micro Jigi:

  • micro jigi 3
    micro jigi 3
  • nicro jigi 2
    nicro jigi 2
  • micro jigi 1
    micro jigi 1

 

Koguty:

  • koguty 3
    koguty 3
  • koguty 1
    koguty 1
  • koguty2
    koguty2

 

Przywieszki dorszowe:

 

  • Przywieszki dorszowe 3
    Przywieszki dorszowe 3
  • Przywieszki dorszowe 2
    Przywieszki dorszowe 2
  • Przywieszki dorszowe1
    Przywieszki dorszowe1

 

 

 

 

 

Torba na pilkery lub duże przynęty

TORBA NA PILKERY LUB DUŻE PRZYNĘTY

W handlu jest sporo różnej maści toreb wędkarskich. Od kilku lat sprzedawane są torby na pilkery. Niestety za mała torbę z kilkunastoma rurkami lub pionowymi przegródkami płacimy zazwyczaj 100 zł lub więcej. Postanowiłem więc sam zrobić sobie taką torbę a raczej przegródki do pilkerów.
Kupiłem 2 niedrogie torby wędkarskie dla siebie i dla ojca. W hurtowni ze sprzętem nie tylko wędkarskim zaopatrzyłem się w przegródki do większych woblerów.

kupne_pudło

Umieścić je w torbie nie było już żadnym kłopotem, zostało nawet trochę miejsca na inne rzeczy

pudełko_w_torbie

Niestety jak to w życiu bywa „poszło za łatwo” i okazało się że w przegródkach mieszczą się tylko pilkery o gramaturach do 150 gr, pozostałe są dłuższe. W najbliższym markecie budowlanym zakupiłem rury PCV. Po zmierzeniu najdłuższego Piskera wraz z kotwicą, pociąłem rury na maksymalną potrzebną długość. Powstał problem jak je połączyć. Lenistwo podpowiedziało mi żeby połączyć je taśmą montażową  tzw. „power tape” .

przygotowywanie_pudełka

Najpierw łączyłem 2 szt., później 2×2 a później 4 szt. w 3 rzędach

gotowe_pudełko__kopia

gotowe_pudełko_w_torbie

Może to nie jest jakieś super rozwiązanie i te rzędy rurek z czasem lekko zmieniają położenie ale po wyjęciu i uderzeniu z boku przyjmują poprzedni kształt  wszystko wraca do normy. Za to koszt to 1/3 ceny sklepowej, używam takiego zestawu od kilku lat i nie musiałem nic naprawiać itp.
Taka torba może służyć również do przechowywania dużych jerków , obrotówek czy woblerów trollingowych, dodatkowym atutem jest to że przynęty nie „kiszą się” w pudełku lecz swobodnie wysychają.

Jacek Barczak „okonhel”

Morski Spinning

MORSKI SPINNING

Morski spinning można uprawiać zarówno z łodzi jak i z brzegu czy urządzeń hydrotechnicznych (falochrony itp). Najprościej można go podzielić na :
– spinning w portach z falochronów i innych urządzeń hydrotechnicznych;
– spinning z łodzi i innych jednostek pływających;
– spinning z plaży;

  1. Spinning w portach.

Do łowienia w portach używa się w zasadzie sprzętu który można nazwać „szczupakowy”
i „okoniowy” . W pierwszym sposobie dominować będzie wędka 2,40-2,70m o gramaturze 10-30,
15-40 gr kołowrotek rozmiar 3000-4000, najlepiej z przednim hamulcem, dużą szpulą do dalekich rzutów, najlepiej z łożyskiem ceramicznym w rolce lub bez łożyska. Można używać kołowrotków stosowanych na śródlądziu ale częściej trzeba zaglądać do rolki kabłąka i smarować, by nie dostała się tam woda, która w krótkim czasie zniszczy nam jej łożysko. Jako przynęty stosować będziemy głownie wąskie błystki wahadłowe, imitujące tobiasza czy szprota, najlepiej takie, którymi da się daleko rzucić.

1

 Prócz wahadłówek popularną przynętą są także coblery bez sterowe gdyż takimi również daleko zarzucimy
a pracują podobnie do wahadłówek:

2

Celem takiego łowienia będzie głównie troć i belona. W portach wędkowanie polega na systematycznym obławianiu basenów portowych ze szczególnym uwzględnieniem miejsc porośniętych glonami, gdzie zatrzymuje się drobnica: zatopione części falochronów, pływające pontony na których zamocowane są pływające pomosty do cumowania jachtów. Ciekawsze miejsca są zazwyczaj na zewnątrz portów lub w miejscach, gdzie wewnątrz portów są falochrony obrzucone kamieniem  lub tzw. gwiazdo blokami.  Zatopione kamienie i gwiazdo bloki porośnięte są glonami i jest to miejsce przebywania drobnicy.  Nie muszę chyba wyjaśniać że to wymarzona stołówka dla wszelkiego rodzaju drapieżnika… Jeśli jednak kamienie czy gwiazdobloki  nie występują a dno jest czyste, możemy pokusić się o złowienie na spinning flądry (gładzica, stornia) czy też turbota. Przynęty będą podobne, przy czym używamy cięższych i węższych błystek z mniejszą kotwicą ze względu na wąskie otwory gębowe poławianych ryb. Czasem przyłowem jest dorsz ale to zazwyczaj gdy przy portach mamy spadek dna na dużą głębokość jak np. w obu helskich portach.

3

4

Łowienie okoni odbywa się sprzętem stosowanym na śródlądziu. Wędka zazwyczaj 2,40-2,70m najczęściej wklejanka lub do lekkiego spinningu, górne c.w. nie powinno przekraczać 15 gr. Okonie łowi się głównie metodą bocznego troka, jak na wodach śródlądowych i nie ma w tym względzie żadnych różnic. Jeśli jednak okonie żerują bliżej powierzchni, stosujemy klasyczne obrotówki, gumy na główkach, spinnerbaity i małe woblery. Metodą bocznego troka obławiamy dno basenów portowych i miejsca na zewnątrz portu zaraz za zatopionymi kamieniami i gwiazdo blokami. Pozostałymi przynętami obławiamy krawędzie falochronów, pływaki pomostów, miejsca wzdłuż burt statków i kutrów oraz wszędzie tam, gdzie znajdziemy glony czy inną roślinność.

5

W niektórych portach zdarza się że występują sandacze. Łowi się je sprzętem i przynętami stosowanymi na śródlądowych wodach stojących. Główną przynętą są rippery i twistery na główkach o ciężarze zależnym od głębokości łowiska.  Czasem przyłowem jest szczupak jeśli w pobliżu uchodzi do morza rzeka.

6

Nieco inaczej poławia się śledzie. Wędziska zazwyczaj są dłuższe, często popularne teleskopy a ich c.w. zależy od stosowanego przez wędkarza obciążenia. Zestaw składa się z wędki z kołowrotkiem, na który nawijamy żyłkę 0,20-0,30 mm w zależności od upodobań a jako przynęta służy nam tzw, „choinka”. Jest to zestaw 5 haczyków na których założone są małe twisterki lub zawiązane małe sztuczne muszki, zazwyczaj o srebrzystym kolorze, imitujące małe rybki. Taki zestaw zarzuca się jak najdalej, po czym jigując obławia się wybrane miejsca.

  1. Spinning z łodzi i innych jednostek pływających.

Spinningując z łodzi używamy podobnego sprzętu jak w portach , przy czym wędki mogą być krótsze 2.10 – 2,40 m a przynęty nie muszą być już tak lotne. Można używać zarówno wcześniej wymienionych wahadłówek ale można użyć też szerszych i mniej lotnych za to szerzej pracujących.

7

Do repertuaru przynęt dochodzą tu klasyczne woblery, pod warunkiem że głębokość  w łowisku umożliwia łowienie takimi przynętami oraz pilkery i rippery na ciężkich główkach służące do połowu dorszy ale dorsze to już osobny temat.

08

Ryby łowi się te same co w portach plus dorsze tylko z racji tego że łodzią możemy dopłynąć prawie wszędzie, nasze możliwości mocno wzrastają.

 

 

  1. Spinning z plaży.

Spinning z plaży rządzi się innymi prawami, gdyż na plaży z racji małych głębokości łowiska najważniejsza jest odległość rzutu. Oczywiście zdarzają się wyjątkowe miejsca gdzie ryba podpływa pod sam brzeg ale lepiej mieć zestaw o dalekim zasięgu, rzucać daleko i mieć brania blisko brzegu niż nie dorzucać do ryb. Utarło się że ryb a szczególnie troci poszukujemy w miejscach kamienistych na tzw. „lamparcim dnie” czyli porośniętych zielskiem kamieniach, zazwyczaj w pobliżu wysokich morskich klifów, portów lub betonowych umocnień brzegowych. To bardzo dobre miejsca ale czy jedyne? Piaszczyste plaże również potrafią obdarzyć trocią i innymi rybami, trzeba tylko w nie uwierzyć, wejść do wody w spodnio butach i obławiać zagłębienia między rewami, gdzie gromadzi się pokarm drobnicy a w ślad za nimi drapieżniki.
Do spinningu z plaży musimy się przygotować sprzętowo. Kołowrotek może być ten sam co w porcie lub na łodzi, zamiast żyłki plecionka 0,10-0,14, najlepiej gładka i niezbyt miękka by przy ekstremalnie długich rzutach nie tworzyć brody. Wędka 3,0-3,30 m o ciężarze wyrzutowym zazwyczaj 10-30, 15-40 gr. Odpowiednio „ładujaca się” pod ciężarem przynęty 15-25 gr i miotająca takie przynęty na odległości 70-90m. Oczywiście krótszą wędką również połowimy ale nasze możliwości będą ograniczone. Przynęty to głównie smukłe, ciężkie wahadłówki latające na duże odległości.

8

9

oraz woblery bez sterowe  o drobnej akcji za to dające się posłać na duże odległości

10

11

Praktycznie obowiązkowym wyposażeniem plażowego spinningisty są spodniobuty i kurtka do brodzenia.  Spodniobuty powinny być przede wszystkim ciepłe, najlepiej neoprenowe a jeśli używamy oddychających lub gumowych, powinniśmy ciepło i wielowarstwowo się ubrać, dobrze jeśli ich podeszwa podklejona jest filcem, co zmniejsza poślizg na podwodnych kamieniach w czasie brodzenia.  Łowienie po pas w wodzie często o temperaturze zbliżonej do zera nie należny do najprzyjemniejszych termicznie. Oczywiście w cieplejszych miesiącach roku, dostosowujemy ilość bielizny do temperatury wody. Kurtka do brodzenia powinna być nieprzemakalna
i oddychająca, posiadająca neoprenowe mankiety (woda nie dostaje się do rękawów), ściągacz u dołu kurtki, kieszenie na pudełka z przynętami i akcesoria, zamykaną kieszeń na dokumenty, zaczep (na plecach) do podbieraka
i kaptur. Wszystko to wiąże się z faktem, że wędkarz brodzący w morzu ma częsty kontakt z falami, łowi często daleko od brzegu i nie ma sensu żeby po wszystko biegał po śliskich kamieniach do brzegu.  Wyposażenie wędkarskie morskiego spinningisty powinno mieścić się w jego kieszeniach lub na nim. Oczywiście termos z ciepłym napojem czy kanapki, mogą sobie leżeć na brzegu  w małej torbie czy plecaku.

12

Co można złowić spinningując na plaży gdy wokół tylko woda i piach? Mógłbym napisać ze wszystko bo prócz troci, belon, okoni, fląder, turbotów czy dorszy zdarzały się niespodzianki typu sandacz, leszcz, węgorz, jaź a nawet znam przypadek złowienia tołpygi w morzu. Najczęściej jednak spinningiści w porach roku gdy woda jest zimna poławiają trocie (od października do maja), dorsze (od listopada do marca)  i flądry.

13

Gdy woda się ociepli spinningista nadal może liczyć na flądry, turbota , w maju i czerwcu na belony  oraz morskie okonie.

14

Oczywiście artykuł ten nie wyczerpuje tematu i jest tylko wstępem do morskiej spinningowej przygody.
Resztę trzeba doświadczyć na własnej skórze, brodząc godzinami w morskiej wodzie, bo przecież nie napiszę jak chodzić po śliskich kamieniach prócz tego ze trzeba to robić ostrożnie. Po prostu trzeba się na nich kilka razy poślizgnąć, czasem skąpać w wodzie by się tego nauczyć.

Jacek Barczak „okonhel”

Zapomniane spinnerbaity

Zapomniane spinnerbaity

Dziś chciałem przypomnieć przez niektórych zapomniana przynętę – spinnerbait a raczej jego krajową odmianę. Oryginalne amerykańskie miały druciany stelaż wtopiony w ołowianą główkę z hakiem, ozdobiony dodatkowo gumowymi frędzlami lub piórami. Niestety gumowe frędzle z czasem sklejały się a część odpadała. Nie można było zmienić wtopionej na stałe główki , można było tylko dorobić dekorację.  Spinnerbaity amerykańskie, w przeciwieństwie do naszych, często były uzbrojone w 2 obracające się listki.

1

W naszym kraju najczęściej kupuje się same druciane stelaże, uzbrojone w 1 listek i zakończone agrafką, do której przyczepić można większość gum na główce jigowej. Oczywiście pomysłowi Polacy zaczęli stosować wszystkie dostępne listki (indiana, aglia, comet, long, colorado i inne w tym karbowane), urozmaicając falę akustyczną generowaną przez wirującą część przynęty. Także gama przynęt podczepianych do agrafki jest u nas szeroka choć dominują przynęty gumowe.

2

Przynęta ta pracuje praktycznie zawsze. Zarówno przy zwijaniu żyłki, opadaniu na żyłce naprężonej czy luźnej i podszarpywaniu wędziskiem do góry. Jedynie przyczepienie się glonów do listka (szczególnie krętlika) powoduje, że przynęta przestaje pracować. Odległość rzutu i prędkość opadania zwiększam, zakładając większą główkę a zmniejszam opadanie zakładając lżejszą. Należy jednak uważać aby nie przesadzić z lekkością główki bo wtedy będzie miał tendencję do wykładania się na bok przy szybszym prowadzeniu. Można też kombinować z różnymi listkami. Podobnie jak przy obrotówkach, szerszy – przynęta płynie wolniej, opada wolniej, szybciej nurt rzeczny wyciąga ją do góry, węższy listek – spinnerbait pracuje szybciej, szybciej opada i lepiej trzyma się nurtu.

3

Węższe listki polecam do łowienia w rzece oraz do łowienia sandaczy.  Spinnerbait pracuje dłużej od obrotówki i woblera (startuje od razu) i potrafi opadać wolniej niż twister na bocznym troku.

Mniejsze rozmiary stosuję na okonia i ryby karpiowate. Okonie atakują je chętniej niż obrotówki. Szczególnie przydają się do obławiania zatopionych drzew (nawet w poprzek zatopionych konarów).

Z karpiowatych najczęściej trafiają się leszcze, płotki, wzdręgi. Przy zastosowaniu mniejszego  haczyka i ogonka od twistera pewnie weźmie jeszcze ukleja ale lepiej bierze na sztuczną muchę.  Próbowałem też na nie łowić pstrągi, nawet nieźle brały choć zdarzały się kłopoty z zacięciem na pojedynczy haczyk a nie próbowałem zbrojenia z kotwiczką.

4

Większe rozmiary stosuję na szczupaki i sandacze. W przypadku szczupaków dodatkową zaletą jest to że zęby szczupaka są trochę dalej od żyłki niż przy łowieniu na gołego twistera lub rippera. Często łowiąc okonie przyłowem są szczupaki i  jeszcze nigdy nie odcięły mi spinnerbajta. Ciekawostką jest fakt, że atakują nawet najmniejsze spinnerbajty. Kiedyś przy połowie okoni na najmniejszą z tych przynęt z calowym twisterem, żyłka 0,16 bez przyponu wyholowałem szczupaka 73 cm 2,73 kg .

5

Przynęta ta sprawdza się również w rzekach tylko wtedy stosuję większą główkę lub dociążenie przed przynętą. Przy połowie sandaczy stosuję mniejsze listki typu long, żeby głębiej poprowadzić przynętę i większe obciążenie twisterów lub ripperów. Czasem sandacze potrzebują łagodnego opadu lub silniejszej fali akustycznej i wtedy spinnerbajt jest strzałem w dziesiątkę. W przypadku połowu w mętnej wodzie, gdzie słabo widać przynętę typu twister czy ripper,  praca listka dodatkowo pobudza ryby, zwiększając ilość brań.

6

Kolejną zaletą jest to, że jest mniej czepliwy od innych przynęt. Po pierwsze gumy zbrojone są zazwyczaj pojedynczym hakiem, po drugie w przeszkodę najpierw uderza druciany stelaż i często odbija się od przeszkody nie zahaczając się. Przydaje się to gdy obławiamy zwalone drzewa, trzcinowiska lub miejsca kamieniste. W małych rzekach nizinnych, gdzie w lato rdestnice rosną aż do powierzchni wody, łatwo można poprowadzić spinnerbajta tuż przy powierzchni, wyciągając z zielska przyczajone szczupaki. Podobnie dzieje się na płytkich jeziorach. Można też wpuszczać taką przynętę w oczka między rdestnicami zarówno na rzece jak i jeziorze oraz obławiać miejsca gdzie rosną grzybienie i grążele. Można też stosować głowki z antyzaczepem.

7

Spinnerbait przy prowadzeniu nie skręca żyłki jak robią to obrotówki, prawidłowo obciążony pracuje równo i bez komplikacji jak z niektórymi obrotówkami. Kolejną zaletą jest to że mając szczypce, trochę dentalu, krętlik , listek i kółka łącznikowe, zrobimy go w domu w 3 minuty.

Oczywiście nie ma przynęt idealnych. Przy dalekich rzutach uzbrojony twister poleci dalej sam niż doczepiony do spinnerbajta. Czasem też przy rzutach krętlik z agrafką zawija się na stelażu. Kolejnym problemem jest czyszczenie krętlika z glonów gdy łowimy w zarośniętych miejscach ale wtedy trzeba czyścić wszystkie przynęty. Uważam jednak że warto mieć kilka takich „drucików z listkiem” aby zastosować je tam, gdzie inne przynęty zawiodły lub gdzie nie da się poprowadzić naszych ulubionych przynęt.

Zapraszam wszystkich do eksperymentowania.

Jacek Barczak „okonhel”