Category: Artykuły kolegów wędkarzy (page 1 of 2)

Bezpieczeństwo na lodzie

Oto kilka wskazówek dotyczących bezpieczeństwa wędkowania na lodzie, które zebrał nasz kolega Grzegorz Kowalczyk Gliździarz

Pod poniższym linkiem znajduje się tabela SZACUNKOWEJ nośności lodu

http://mazury.info.pl/bojery/wytrzymalosc.html

A tu za portalem http://www.wopr.pl kilka rad dla łowiących z lodu:

Zasady bezpieczeństwa na lodzie

– Przed wyprawą zapoznaj się z prognozą pogody.
– Zabierz telefon komórkowy.
– Nie wchodź na zamarzniętą rzekę.
– Nie wchodź na lód w pobliżu ujścia rzeki, mostu, śluzy itp.
– Zbierz ze sobą środek ratunkowy.
– Przed wejściem sprawdź czy lód jest dostatecznie gruby.
– Zapobiegaj przeciążeniu małego obszaru dużą liczbą osób.
– Obserwuj zachowanie się innych osób.
– Zejdź z trzeszczącego lodu – jest za cienki.
– Uciekaj z pękającego lub załamującego się lodu.

Zasady bezpieczeństwa w przypadku załamania się lodu

– Nie panikuj, zachowaj spokój.
– Działaj szybko i zdecydowanie.
– Wzywaj pomoc.
– Ratuj tonącego podając przedmioty (kij, gałąź, szalik itp.).
– Uważaj, aby ratując nie stać się ofiarą.
– Jesteś zagrożony – połóż się i szeroko rozłóż ręce.
– Złap i trzymaj podany środek ratunkowy.
– Wykonując nogami ruchy żabki wypełznij na twarde podłoże (ląd, gruby lód).
– Stań na nogi na twardym podłożu.
– Ogranicz ruchy w celu zmniejszenia utraty ciepła.

Rodzaje lodu na zbiornikach wodnych:

– lód czysty tzw czarny – powstaje w wyniku zamarzania czystej wody w zbiorniku – najwytrzymalszy

– lód mętny – powstaje w wyniku topienia się i zamarzania górnej warstwy lodu – słabszy niż lód czarny

– lód biały – śniegowy powstaje w wyniku zamarzania na zbiorniku wodnym padającego śniegu i ma najmniejszą wytrzymałość.

Oraz ku przestrodze :

http://www.tvp.info/23423372/pod-wedkarzem-zalamal-sie-lod-mezczyzna-utonal-w-narwi

 

Okresy ochronne 2016r.

Okresy ochronne

Styczeń

Czytaj Więcej

Luty

Czytaj Więcej

Marzec

Czytaj Więcej

Kwiecień

Czytaj Więcej

Maj

Czytaj Więcej

Czerwiec

Czytaj Więcej

Lipiec

Czytaj Więcej

Sierpień

Czytaj Więcej

Wrzesień

Czytaj Więcej

Październik

Czytaj Więcej

Listopad

Czytaj Więcej

Grudzień

Czytaj Więcej

 

Grzegorz Kowalczyk „Gliździarz” 

Hand made Jacka Barczaka (okonhel)

Hand made Jacka Barczaka (okonhel)

Witamy chcemy zaprezentować przynęty wędkarskie hand made kolegi Jacka Barczaka. W razie pytań lub zamówień zapraszamy do bezpośredniego kontaktu z autorem tych cudeniek.

Jacek Barczak (okonhel) – okonhel@interia.pl

 

Więcej zdjęć na naszym forum: Klik

 

Jigi:

  • Jig4
    Jig4
  • Jig3
    Jig3
  • Jig2
    Jig2
  • Jig1
    Jig1

 

Woblery:

  • woblery2
    woblery2
  • woblery1
    woblery1

 

Koniki:

  • Koniki2
    Koniki2
  • Koniki1
    Koniki1

 

Micro Jigi:

  • micro jigi 3
    micro jigi 3
  • nicro jigi 2
    nicro jigi 2
  • micro jigi 1
    micro jigi 1

 

Koguty:

  • koguty 3
    koguty 3
  • koguty 1
    koguty 1
  • koguty2
    koguty2

 

Przywieszki dorszowe:

 

  • Przywieszki dorszowe 3
    Przywieszki dorszowe 3
  • Przywieszki dorszowe 2
    Przywieszki dorszowe 2
  • Przywieszki dorszowe1
    Przywieszki dorszowe1

 

 

 

 

 

Meteo.pl czyli najlepsza prognoza pogody

Najlepsza prognoza pogody

Każdy z wędkarzy już to wie, bez względu na wiek i na doświadczenie, że pogoda podczas wyprawy na ryby jest bardzo ważna. Sprawdza się praktycznie wszystko nie tylko to czy będzie padać czy nie ale i większe szczegóły. Mianowicie wiatr jego kierunek, ciśnienie, temperaturę powietrza i wody. Dla mnie pogoda  jest bardzo ważna zawsze ją sprawdzam przed wyjściem na ryby. Oczywiście nie słucham tych psełdo pogodynek z tv bo każda stacja pokazuje coś innego i bardzo ogólnie. Znalazłem ciekawą stronę z bardzo dokładną prognozą i na każdy region Polski (oprócz Helu jeśli dobrze kojarzę).  Jest to strona www.meteo.pl  wybieram opcję MODEL UM z gestą siatką 4 km i długością na 60 godzin. To jest prognoza do sprawdzania pogody bieżącej. Kiedyś wydawało mi się, że ta prognoza się myli. Lecz szybko zmieniłem zdanie ponieważ ta prognoza często się aktualizuje a jak wiemy pogoda czsami zmienną jest więc to co zobaczymy np. rano nie możemy traktować jako święte przez cały dzień. Bo może być tak, że jest aktualizacja i pogoda się zmienia. Dlatego warto obserwować pogodę nad wodą lub sprawdzać ją już na rybach za pomocą internetu w telefonie.

Screen ze strony wraz z legendą po lewej stronie:

meteo

Torba na pilkery lub duże przynęty

TORBA NA PILKERY LUB DUŻE PRZYNĘTY

W handlu jest sporo różnej maści toreb wędkarskich. Od kilku lat sprzedawane są torby na pilkery. Niestety za mała torbę z kilkunastoma rurkami lub pionowymi przegródkami płacimy zazwyczaj 100 zł lub więcej. Postanowiłem więc sam zrobić sobie taką torbę a raczej przegródki do pilkerów.
Kupiłem 2 niedrogie torby wędkarskie dla siebie i dla ojca. W hurtowni ze sprzętem nie tylko wędkarskim zaopatrzyłem się w przegródki do większych woblerów.

kupne_pudło

Umieścić je w torbie nie było już żadnym kłopotem, zostało nawet trochę miejsca na inne rzeczy

pudełko_w_torbie

Niestety jak to w życiu bywa „poszło za łatwo” i okazało się że w przegródkach mieszczą się tylko pilkery o gramaturach do 150 gr, pozostałe są dłuższe. W najbliższym markecie budowlanym zakupiłem rury PCV. Po zmierzeniu najdłuższego Piskera wraz z kotwicą, pociąłem rury na maksymalną potrzebną długość. Powstał problem jak je połączyć. Lenistwo podpowiedziało mi żeby połączyć je taśmą montażową  tzw. „power tape” .

przygotowywanie_pudełka

Najpierw łączyłem 2 szt., później 2×2 a później 4 szt. w 3 rzędach

gotowe_pudełko__kopia

gotowe_pudełko_w_torbie

Może to nie jest jakieś super rozwiązanie i te rzędy rurek z czasem lekko zmieniają położenie ale po wyjęciu i uderzeniu z boku przyjmują poprzedni kształt  wszystko wraca do normy. Za to koszt to 1/3 ceny sklepowej, używam takiego zestawu od kilku lat i nie musiałem nic naprawiać itp.
Taka torba może służyć również do przechowywania dużych jerków , obrotówek czy woblerów trollingowych, dodatkowym atutem jest to że przynęty nie „kiszą się” w pudełku lecz swobodnie wysychają.

Jacek Barczak „okonhel”

Morski Spinning

MORSKI SPINNING

Morski spinning można uprawiać zarówno z łodzi jak i z brzegu czy urządzeń hydrotechnicznych (falochrony itp). Najprościej można go podzielić na :
– spinning w portach z falochronów i innych urządzeń hydrotechnicznych;
– spinning z łodzi i innych jednostek pływających;
– spinning z plaży;

  1. Spinning w portach.

Do łowienia w portach używa się w zasadzie sprzętu który można nazwać „szczupakowy”
i „okoniowy” . W pierwszym sposobie dominować będzie wędka 2,40-2,70m o gramaturze 10-30,
15-40 gr kołowrotek rozmiar 3000-4000, najlepiej z przednim hamulcem, dużą szpulą do dalekich rzutów, najlepiej z łożyskiem ceramicznym w rolce lub bez łożyska. Można używać kołowrotków stosowanych na śródlądziu ale częściej trzeba zaglądać do rolki kabłąka i smarować, by nie dostała się tam woda, która w krótkim czasie zniszczy nam jej łożysko. Jako przynęty stosować będziemy głownie wąskie błystki wahadłowe, imitujące tobiasza czy szprota, najlepiej takie, którymi da się daleko rzucić.

1

 Prócz wahadłówek popularną przynętą są także coblery bez sterowe gdyż takimi również daleko zarzucimy
a pracują podobnie do wahadłówek:

2

Celem takiego łowienia będzie głównie troć i belona. W portach wędkowanie polega na systematycznym obławianiu basenów portowych ze szczególnym uwzględnieniem miejsc porośniętych glonami, gdzie zatrzymuje się drobnica: zatopione części falochronów, pływające pontony na których zamocowane są pływające pomosty do cumowania jachtów. Ciekawsze miejsca są zazwyczaj na zewnątrz portów lub w miejscach, gdzie wewnątrz portów są falochrony obrzucone kamieniem  lub tzw. gwiazdo blokami.  Zatopione kamienie i gwiazdo bloki porośnięte są glonami i jest to miejsce przebywania drobnicy.  Nie muszę chyba wyjaśniać że to wymarzona stołówka dla wszelkiego rodzaju drapieżnika… Jeśli jednak kamienie czy gwiazdobloki  nie występują a dno jest czyste, możemy pokusić się o złowienie na spinning flądry (gładzica, stornia) czy też turbota. Przynęty będą podobne, przy czym używamy cięższych i węższych błystek z mniejszą kotwicą ze względu na wąskie otwory gębowe poławianych ryb. Czasem przyłowem jest dorsz ale to zazwyczaj gdy przy portach mamy spadek dna na dużą głębokość jak np. w obu helskich portach.

3

4

Łowienie okoni odbywa się sprzętem stosowanym na śródlądziu. Wędka zazwyczaj 2,40-2,70m najczęściej wklejanka lub do lekkiego spinningu, górne c.w. nie powinno przekraczać 15 gr. Okonie łowi się głównie metodą bocznego troka, jak na wodach śródlądowych i nie ma w tym względzie żadnych różnic. Jeśli jednak okonie żerują bliżej powierzchni, stosujemy klasyczne obrotówki, gumy na główkach, spinnerbaity i małe woblery. Metodą bocznego troka obławiamy dno basenów portowych i miejsca na zewnątrz portu zaraz za zatopionymi kamieniami i gwiazdo blokami. Pozostałymi przynętami obławiamy krawędzie falochronów, pływaki pomostów, miejsca wzdłuż burt statków i kutrów oraz wszędzie tam, gdzie znajdziemy glony czy inną roślinność.

5

W niektórych portach zdarza się że występują sandacze. Łowi się je sprzętem i przynętami stosowanymi na śródlądowych wodach stojących. Główną przynętą są rippery i twistery na główkach o ciężarze zależnym od głębokości łowiska.  Czasem przyłowem jest szczupak jeśli w pobliżu uchodzi do morza rzeka.

6

Nieco inaczej poławia się śledzie. Wędziska zazwyczaj są dłuższe, często popularne teleskopy a ich c.w. zależy od stosowanego przez wędkarza obciążenia. Zestaw składa się z wędki z kołowrotkiem, na który nawijamy żyłkę 0,20-0,30 mm w zależności od upodobań a jako przynęta służy nam tzw, „choinka”. Jest to zestaw 5 haczyków na których założone są małe twisterki lub zawiązane małe sztuczne muszki, zazwyczaj o srebrzystym kolorze, imitujące małe rybki. Taki zestaw zarzuca się jak najdalej, po czym jigując obławia się wybrane miejsca.

  1. Spinning z łodzi i innych jednostek pływających.

Spinningując z łodzi używamy podobnego sprzętu jak w portach , przy czym wędki mogą być krótsze 2.10 – 2,40 m a przynęty nie muszą być już tak lotne. Można używać zarówno wcześniej wymienionych wahadłówek ale można użyć też szerszych i mniej lotnych za to szerzej pracujących.

7

Do repertuaru przynęt dochodzą tu klasyczne woblery, pod warunkiem że głębokość  w łowisku umożliwia łowienie takimi przynętami oraz pilkery i rippery na ciężkich główkach służące do połowu dorszy ale dorsze to już osobny temat.

08

Ryby łowi się te same co w portach plus dorsze tylko z racji tego że łodzią możemy dopłynąć prawie wszędzie, nasze możliwości mocno wzrastają.

 

 

  1. Spinning z plaży.

Spinning z plaży rządzi się innymi prawami, gdyż na plaży z racji małych głębokości łowiska najważniejsza jest odległość rzutu. Oczywiście zdarzają się wyjątkowe miejsca gdzie ryba podpływa pod sam brzeg ale lepiej mieć zestaw o dalekim zasięgu, rzucać daleko i mieć brania blisko brzegu niż nie dorzucać do ryb. Utarło się że ryb a szczególnie troci poszukujemy w miejscach kamienistych na tzw. „lamparcim dnie” czyli porośniętych zielskiem kamieniach, zazwyczaj w pobliżu wysokich morskich klifów, portów lub betonowych umocnień brzegowych. To bardzo dobre miejsca ale czy jedyne? Piaszczyste plaże również potrafią obdarzyć trocią i innymi rybami, trzeba tylko w nie uwierzyć, wejść do wody w spodnio butach i obławiać zagłębienia między rewami, gdzie gromadzi się pokarm drobnicy a w ślad za nimi drapieżniki.
Do spinningu z plaży musimy się przygotować sprzętowo. Kołowrotek może być ten sam co w porcie lub na łodzi, zamiast żyłki plecionka 0,10-0,14, najlepiej gładka i niezbyt miękka by przy ekstremalnie długich rzutach nie tworzyć brody. Wędka 3,0-3,30 m o ciężarze wyrzutowym zazwyczaj 10-30, 15-40 gr. Odpowiednio „ładujaca się” pod ciężarem przynęty 15-25 gr i miotająca takie przynęty na odległości 70-90m. Oczywiście krótszą wędką również połowimy ale nasze możliwości będą ograniczone. Przynęty to głównie smukłe, ciężkie wahadłówki latające na duże odległości.

8

9

oraz woblery bez sterowe  o drobnej akcji za to dające się posłać na duże odległości

10

11

Praktycznie obowiązkowym wyposażeniem plażowego spinningisty są spodniobuty i kurtka do brodzenia.  Spodniobuty powinny być przede wszystkim ciepłe, najlepiej neoprenowe a jeśli używamy oddychających lub gumowych, powinniśmy ciepło i wielowarstwowo się ubrać, dobrze jeśli ich podeszwa podklejona jest filcem, co zmniejsza poślizg na podwodnych kamieniach w czasie brodzenia.  Łowienie po pas w wodzie często o temperaturze zbliżonej do zera nie należny do najprzyjemniejszych termicznie. Oczywiście w cieplejszych miesiącach roku, dostosowujemy ilość bielizny do temperatury wody. Kurtka do brodzenia powinna być nieprzemakalna
i oddychająca, posiadająca neoprenowe mankiety (woda nie dostaje się do rękawów), ściągacz u dołu kurtki, kieszenie na pudełka z przynętami i akcesoria, zamykaną kieszeń na dokumenty, zaczep (na plecach) do podbieraka
i kaptur. Wszystko to wiąże się z faktem, że wędkarz brodzący w morzu ma częsty kontakt z falami, łowi często daleko od brzegu i nie ma sensu żeby po wszystko biegał po śliskich kamieniach do brzegu.  Wyposażenie wędkarskie morskiego spinningisty powinno mieścić się w jego kieszeniach lub na nim. Oczywiście termos z ciepłym napojem czy kanapki, mogą sobie leżeć na brzegu  w małej torbie czy plecaku.

12

Co można złowić spinningując na plaży gdy wokół tylko woda i piach? Mógłbym napisać ze wszystko bo prócz troci, belon, okoni, fląder, turbotów czy dorszy zdarzały się niespodzianki typu sandacz, leszcz, węgorz, jaź a nawet znam przypadek złowienia tołpygi w morzu. Najczęściej jednak spinningiści w porach roku gdy woda jest zimna poławiają trocie (od października do maja), dorsze (od listopada do marca)  i flądry.

13

Gdy woda się ociepli spinningista nadal może liczyć na flądry, turbota , w maju i czerwcu na belony  oraz morskie okonie.

14

Oczywiście artykuł ten nie wyczerpuje tematu i jest tylko wstępem do morskiej spinningowej przygody.
Resztę trzeba doświadczyć na własnej skórze, brodząc godzinami w morskiej wodzie, bo przecież nie napiszę jak chodzić po śliskich kamieniach prócz tego ze trzeba to robić ostrożnie. Po prostu trzeba się na nich kilka razy poślizgnąć, czasem skąpać w wodzie by się tego nauczyć.

Jacek Barczak „okonhel”

Zapomniane spinnerbaity

Zapomniane spinnerbaity

Dziś chciałem przypomnieć przez niektórych zapomniana przynętę – spinnerbait a raczej jego krajową odmianę. Oryginalne amerykańskie miały druciany stelaż wtopiony w ołowianą główkę z hakiem, ozdobiony dodatkowo gumowymi frędzlami lub piórami. Niestety gumowe frędzle z czasem sklejały się a część odpadała. Nie można było zmienić wtopionej na stałe główki , można było tylko dorobić dekorację.  Spinnerbaity amerykańskie, w przeciwieństwie do naszych, często były uzbrojone w 2 obracające się listki.

1

W naszym kraju najczęściej kupuje się same druciane stelaże, uzbrojone w 1 listek i zakończone agrafką, do której przyczepić można większość gum na główce jigowej. Oczywiście pomysłowi Polacy zaczęli stosować wszystkie dostępne listki (indiana, aglia, comet, long, colorado i inne w tym karbowane), urozmaicając falę akustyczną generowaną przez wirującą część przynęty. Także gama przynęt podczepianych do agrafki jest u nas szeroka choć dominują przynęty gumowe.

2

Przynęta ta pracuje praktycznie zawsze. Zarówno przy zwijaniu żyłki, opadaniu na żyłce naprężonej czy luźnej i podszarpywaniu wędziskiem do góry. Jedynie przyczepienie się glonów do listka (szczególnie krętlika) powoduje, że przynęta przestaje pracować. Odległość rzutu i prędkość opadania zwiększam, zakładając większą główkę a zmniejszam opadanie zakładając lżejszą. Należy jednak uważać aby nie przesadzić z lekkością główki bo wtedy będzie miał tendencję do wykładania się na bok przy szybszym prowadzeniu. Można też kombinować z różnymi listkami. Podobnie jak przy obrotówkach, szerszy – przynęta płynie wolniej, opada wolniej, szybciej nurt rzeczny wyciąga ją do góry, węższy listek – spinnerbait pracuje szybciej, szybciej opada i lepiej trzyma się nurtu.

3

Węższe listki polecam do łowienia w rzece oraz do łowienia sandaczy.  Spinnerbait pracuje dłużej od obrotówki i woblera (startuje od razu) i potrafi opadać wolniej niż twister na bocznym troku.

Mniejsze rozmiary stosuję na okonia i ryby karpiowate. Okonie atakują je chętniej niż obrotówki. Szczególnie przydają się do obławiania zatopionych drzew (nawet w poprzek zatopionych konarów).

Z karpiowatych najczęściej trafiają się leszcze, płotki, wzdręgi. Przy zastosowaniu mniejszego  haczyka i ogonka od twistera pewnie weźmie jeszcze ukleja ale lepiej bierze na sztuczną muchę.  Próbowałem też na nie łowić pstrągi, nawet nieźle brały choć zdarzały się kłopoty z zacięciem na pojedynczy haczyk a nie próbowałem zbrojenia z kotwiczką.

4

Większe rozmiary stosuję na szczupaki i sandacze. W przypadku szczupaków dodatkową zaletą jest to że zęby szczupaka są trochę dalej od żyłki niż przy łowieniu na gołego twistera lub rippera. Często łowiąc okonie przyłowem są szczupaki i  jeszcze nigdy nie odcięły mi spinnerbajta. Ciekawostką jest fakt, że atakują nawet najmniejsze spinnerbajty. Kiedyś przy połowie okoni na najmniejszą z tych przynęt z calowym twisterem, żyłka 0,16 bez przyponu wyholowałem szczupaka 73 cm 2,73 kg .

5

Przynęta ta sprawdza się również w rzekach tylko wtedy stosuję większą główkę lub dociążenie przed przynętą. Przy połowie sandaczy stosuję mniejsze listki typu long, żeby głębiej poprowadzić przynętę i większe obciążenie twisterów lub ripperów. Czasem sandacze potrzebują łagodnego opadu lub silniejszej fali akustycznej i wtedy spinnerbajt jest strzałem w dziesiątkę. W przypadku połowu w mętnej wodzie, gdzie słabo widać przynętę typu twister czy ripper,  praca listka dodatkowo pobudza ryby, zwiększając ilość brań.

6

Kolejną zaletą jest to, że jest mniej czepliwy od innych przynęt. Po pierwsze gumy zbrojone są zazwyczaj pojedynczym hakiem, po drugie w przeszkodę najpierw uderza druciany stelaż i często odbija się od przeszkody nie zahaczając się. Przydaje się to gdy obławiamy zwalone drzewa, trzcinowiska lub miejsca kamieniste. W małych rzekach nizinnych, gdzie w lato rdestnice rosną aż do powierzchni wody, łatwo można poprowadzić spinnerbajta tuż przy powierzchni, wyciągając z zielska przyczajone szczupaki. Podobnie dzieje się na płytkich jeziorach. Można też wpuszczać taką przynętę w oczka między rdestnicami zarówno na rzece jak i jeziorze oraz obławiać miejsca gdzie rosną grzybienie i grążele. Można też stosować głowki z antyzaczepem.

7

Spinnerbait przy prowadzeniu nie skręca żyłki jak robią to obrotówki, prawidłowo obciążony pracuje równo i bez komplikacji jak z niektórymi obrotówkami. Kolejną zaletą jest to że mając szczypce, trochę dentalu, krętlik , listek i kółka łącznikowe, zrobimy go w domu w 3 minuty.

Oczywiście nie ma przynęt idealnych. Przy dalekich rzutach uzbrojony twister poleci dalej sam niż doczepiony do spinnerbajta. Czasem też przy rzutach krętlik z agrafką zawija się na stelażu. Kolejnym problemem jest czyszczenie krętlika z glonów gdy łowimy w zarośniętych miejscach ale wtedy trzeba czyścić wszystkie przynęty. Uważam jednak że warto mieć kilka takich „drucików z listkiem” aby zastosować je tam, gdzie inne przynęty zawiodły lub gdzie nie da się poprowadzić naszych ulubionych przynęt.

Zapraszam wszystkich do eksperymentowania.

Jacek Barczak „okonhel”

Opad czyli co pod wodą stuka?

 

Witam
Jest to mój pierwszy większy post i nie mam bladego pojęcia jak to wyjdzie, ale myślę, że komuś może okazać się przydatny.

I. Co to opad ? Nie mam osobiście bladego pojęcia, skąd to się wzięło, ale mi pokazał to pewien wędkarz, którego spotkałem nad wodą. Ja nie mogłem nic złapać, a on wyciągał okonia jednego za drugim. Podszedł i pokazał małemu smarkaczowi jak to się robi. A robi to się tak. Opad to technika spinningowa, moim zdaniem najlepsza, polegająca na „skakaniu” przynętą po dnie zbiornika wodnego. Skokami przeczesujemy dno, nie ściągamy przynęty w toni tylko prowadzimy ją skokami po dnie. Ot i cała filozofia.

II. Sprzęt
Osobiście wyróżniam 3 typu opadu: lekki, średni i ciężki.
Lekki opad stosuję na okonia i niewielkiego szczupaka, ale można wyciągnąć całkiem niezłe rybki. Osobiście używam wklejanki firmy jaxon o ciężarze wyrzutowym 2-10 gram, długości 2,4 metra i akcji szczytowej. Dodatkowo niewielki kołowrotek shimano i żyłka 0,14. Takim zestawem zazwyczaj łowię okonie i szczupaki, chociaż czasami zdarza się walka z większym drapieżnikiem.
Średni zestaw składa się z sandaczówki z yorka o długości 2,7m i wyrzucie 7-25 g. Do tego proporcjonalny kołowrotek i plecionka 0,18 z berkley’a i na ryby 🙂 zazwyczaj biorę ten zestaw na głębsze jeziora, wtedy nastawiam się na szczupaka i sandacza
Ciężki zestaw służy mi połowów sandaczy i sumów. Składa się z krótszej 2,1m wędki z jaxona o wyrzucie od 15-40g, dużego kołowrotka i żyłki 0.30. Ten zestaw służy mi na rzeki i głębokie jeziora.
Łowię zazwyczaj z łodzi, choć czasem zestawu średniego używam z brzegu.
III. Przynęty
Przynętami w opadzie są zazwyczaj gumy. Jest ich takie zatrzęsienie, zadziwiają barwą, pracą, a ostatnio nawet i zapachem. Cały problem polega na tym, aby dobrać ciężar główki do głębokości jeziora, chociaż do ciężkiego opadu używam kogutów, których waga dochodzi do 40g. Przynętę trzeba czuć na dnie jeziora, czuć jej pracę. Kiedyś próbowałem wahadłówek i obrotówek w opadzie, ale tylko te drugie dały efekty. Były to obrotówki z mepps’a, w innych nie chciała wirować łopatka w czasie opadu.
IV. Technika prowadzenia.
Technik jest wiele, od najprostszych do trochę bardziej wymyślnych. Postaram się przedstawić kilka moich ulubionych.
-Pierwszą jest po prostu ustawienie kija pod kątem 45′ i gdy przynęta dojdzie do dna, wykonujemy kilka obrotów korbką kołowrotka i obserwujemy szczytówkę, na której widać brania. Przynęta dojdzie do dna to znowu podbijamy kołowrotkiem. Technika bardzo łatwa, lecz przynosząca niesamowite efekty.
-Innym sposobem prowadzenia, który najczęściej używam to podbijanie z nadgarstka. Gdy przynęta dotknie dna to podbijam ją ruchem z nadgarstka, nie kołowrotka tylko nadgarstka. Zazwyczaj jest to podwójne bądź potrójne podbicie.
-Trzecią techniką jest taki ślizg. Gdy przynęta jest na dnie to podnoszę ją płynnym ruchem do góry robiąc taki ślizg.

Cały sekret moim zdaniem, polega na tym aby dobrać ciężar główki do głębokości dna i brania ryb. Czasami drapieżniki wolą jak ten opad jest powolny, a czasami potrzeba im istnego trzęsienia ziemi. Już nie raz miałem, że na 2 metrową wodę używałem główki 12 gram, a na 5 metrach 5 gramowych główek z niewielkimi gumkami. Niestety pozostaje metoda prób i błędów.
Ważne jest aby po zarzuceniu od razu wybrać luzy na żyłce, ponieważ brania są już podczas pierwszego opadu. Często widziałem znajomych na rybach gdy nie wybierają luzu i przegapiają pierwsze brania. Opad można stosować w trakcie toni lecz trudniej wyczuć moment podbijania. Na rybach w czasie opadu nigdy nie podbijam tylko w jeden sposób, zazwyczaj moje ulubione style przeplatają się.
Moim zdanie opad jest najprostszą metodą wędkowania. Kiedyś znajomy spytał mnie się jak często podbijać i jakim tempem. Powiedziałem mu, że najlepiej w rytm jakiejś muzyki. Do dzisiaj twierdzi, że najlepiej bierze mu na marsz żałobny.
Tak więc podsumowując zachęcam wszystkich do wypróbowania opadu i połamania kija życzę na wielkich okazach.
Załączam zdjęcie pierwszego godnego uwagi opadu w moim wykonaniu.

Moje_okonie

Pozdrawiam Wiktor

 

 

 

Wędkarstwo pod lodowe

Wędkarstwo pod lodowe:

To rodzaj połowu ryb polegający na łowieniu spod lodu. Praktykowane oczywiście na zamarzniętych jeziorach, stawach. Ten rodzaj połowu jest uregulowany zasadami przez Polski Związek Wędkarski :

  1. Łowienie ryb spod lodu dozwolone jest od roku 2011 przy użyciu dwóch wędek.
  2. Zabrania się stosować martwej i żywej ryby jako przynęty.
  3. Łowiąc ryby spod lodu należy wykonywać otwory o średnicy nie większej niż 20 cm.
  4. Między otworami należy zachować odległość nie mniejszą niż 1 m.
  5. Wędkujący na lodzie powinni zachować pomiędzy sobą odległości co najmniej 10 m.
  6. Zabrania się łowienia ryb spod lodu w porze nocnej, tj. od zmierzchu do świtu.
  7. Ryby złowione spod lodu, przeznaczone do zabrania, należy uśmiercić bezpośrednio po złowieniu.

 

Bezpieczeństwo na lodzie:

Jak wiemy łowienie pod lodowe wymaga większego przygotowania oraz zaostrzenia wymogów bezpieczeństwa na lodzie. Bo wiadomo, że nikt nie chce się skąpać w lodowatej wodzie. Nawet najlepszy wędkarz czy też pływak może stracić życie nie zachowując minimum zasad bezpieczeństwa.

 

Ogólne zasady:

  1. Nie wchodzić na lód cieńszy niż 10 cm
  2. Starać wędkować się w towarzystwie.
  3. Zabieramy ze sobą linkę asekuracyjną lub kupujemy kombinezon wypornościowy (ta zasada nie jest zawsze przestrzegana  – ja osobiście też jej nie przestrzegam.)
  4. Omijamy wędkowanie w miejscach gdzie są duże prądy,  w pobliżach ujść rzek. Ponieważ lód w tych miejscach jest cieńszy.
  5. Nie spożywamy alkoholu. Alkohol złudnie nas ogrzewa, a tak naprawdę więcej ciepła tracimy. Możemy co najwyżej napić się ciepłej kawy czy herbaty ( ale nie z „prądem” ).
  6. Ubieramy się ciepło – osobiście polecam bieliznę termoaktywną pod nasz ubiór wędkarski.
  7. W razie załamania się lodu łapiemy się czegoś długiego co podaje nam nasz kolega czy ktoś inny np. świdra, kija, gałęzi i się podciągamy na powierzchnię lodu.
  8. Kiedy jesteśmy świadkami topienia się innego wędkarza to najpierw dzwonimy na straż pożarną  pod numerem 998 lub 112 a potem czołgając zbliżamy się do tego wędkarza i podajemy mu coś długiego – to samo co w punkcie numer 7. Oczywiście zachowujemy zdrowy rozsądek.

 

Coś na wesoło 

wedkarstwo_podlodowe wedkarstwo_podlodowe_1_x8254

żródło: google.com/imghp?hl=pl

Moje zestawy pod lodowe:

 

Zestaw spławikowy :

Wędka – 30-50 cm

Kołowrotek – Mniejszy ponieważ używamy cieńszych żyłek.

Żyłka główna – Zasada mówi, że żyłka powinna być cieńsza niż na zestawie letnim w granicach 0,08 do 0,12 mm. Lecz ja takiej nie stosuje. Stosuję żyłkę 0,20mm ponieważ nie jestem na tyle doświadczony aby poradzić sobie z tak cienką żyłką w wymagających warunkach. Wygodniej mi się łowi na grubszej żyłce a płotki też się przywieszają.

Spławik – przelotowy o wyporności od 0,5 do 2 g

Stoper gumowy lub wełniany.

Przypon – żyłka powinna być około 0,06 do 0,10mm. Ja stosuje żyłkę 0,16mm z tej samej przyczyny co żyłka główna. Długość przyponu od 10 do 30cm.

Haczyk – haczyk mały na płotki rozmiar nr 14 (chodź i tak każda firma rozmiaruje jak chce)

Przynęty – pinka, biały robak, ochotka, ciasto

 

Zestaw na szarpaka:

Łowienie polega na opuszczeniu naszej błystki, mormyszki czy szarpaka na dno i lekko podciągamy i opuszczamy wędkę. Ruch ten powtarzamy. Branie czujemy na wędce, do tego sygnalizuje nam je kiwok, który jeszcze dobrze pokazuje pracę całego zestawu )

 

Wędka – ta sama tylko z możliwością zamocowania kiwoka

Kołowrotek – tak sam jak na zestaw spławikowy

Kiwok – albo kupny albo zrobiony samemu z butelki plastikowej. ( Jak ktoś będzie zainteresowany to sposób zrobienia takiego kiwoka opiszę na forum)

Żyłka główna – to samo jak wyżej

Przypon – to samo co przy zestawie spławikowym

Przynęty – błystki, szarpaki, mormyszki

 

 

Do dyskusji na ten i wiele innych naszych tematów zapraszam na nasze FORUM

Jezioro Borówno

Jezioro Borówno (Kujan)

 

 

Jezioro Borówno  położone jest na północ od wsi Kujan na terenie gminy Zakrzewo. Posiada kształt wydłużony. Linia brzegowa jest silnie rozwinięta, co znajduje wyraz w licznych zatokach. Zbiornik posiada połączenie z kilkoma niewielkimi jeziorami. Od strony południowej łączy się z jeziorem Kujań Mały, od północy z Jeziorem Czarcim i Zielonym (Wierzchołek). Przez jezioro przepływa Kocunia zwana w górnym biegu Skicką Strugą. Największe przegłębienie jeziora znajduje się w jego centralnej części, a największe wypłycenia obserwuje się w obrębie zatok, co pociąga za sobą rozwój roślinności wodnej. Jezioro jest typu leszczowo-sielawowego. Na terenie przylegającym do jeziora w sąsiedztwie wsi Kujanki położone są trzy ośrodki wypoczynkowe. Baza noclegowa przygotowana jest dla około 500 osób. Oprócz ośrodków nad jeziorem znajduje się około 50 działek rekreacyjnych zabudowanych domkami letniskowymi.

 

Parametry jeziora: 

Powierzchnia – 207,7 ha

Głębokość: średnia – 8 m  maksymalna – 18,5 m

Objętość – 12601,4 tys. m³

Współrzędne geograficzne – 53°22′46″N 17°11′43″E

 

 

Informacje wędkarskie:

 

  • W jeziorze występują: liny, karpie, węgorze, leszcze, płocie, szczupaki, okonie, sumy, karasie, krąpie, uklejki.
  • Regulamin połowu ryb oraz ceny za zezwolenia różnią się w stosunku do PZW

Zezwolenie:
Jezioro dzierżawi firma: GOSPODARSTWO RYBACKIE, GRZEGORZ CIOSAŃSKI.
Zezwolenie można wykupić w sklepie w Kajaniu, Zakrzewie oraz w Złotowie w sklepie wędkarskim na ul. Westerplatte 4 w piwnicy w bloku.
Dla przyjezdnych najlepszą opcją będą zezwolenia na krótki okres:
1. dzień 10 zł brzeg, 20 zł łódka, nocka 20 zł (zakaz połowy w nocy ze środków pływających, połowy nocne do 15 września).
– resztę opcji zezwoleń napisze jak się dowiem nie chcę wprowadzić kogoś w błąd.

Baza noclegowa:
Jak w artykule zajrzymy w mapkę i trochę przybliżmy to zobaczymy 3 ośrodki, zaczynając od dołu ( od strony Kujania):
1. Lira
http://lira-kujan.republika.pl/

2. Poziomka
http://www.kujanki.com.pl/

3. Unimetal
http://www.unimetal.pl/pl/osrodek-wczasowy/

 

Moja opinia

 

Jezioro to darzę szczególnym sentymentem, ponieważ na nim zaczęła się moja wędkarska przygoda. Właśnie na tym jeziorze złowiłem swoją największą rybę. Borówno zwane przez wędkarzy Borowno jest bardzo ciekawym jeziorem pod względem wędkarskim  i rekreacyjnym. Możemy wykąpać się na plaży strzeżonej, popływać żaglówką, kajakiem czy rowerem wodnym. Jest to idealne miejsce dla osób lubiących wypoczynek nad wodą. Można bardzo dobrze spędzić tu urlop z całą rodziną. Wędkarze również nie powinni narzekać ponieważ w jeziorze występuje wiele atrakcyjnych w połowie ryb (karaś, link,okoń,leszcz,szczupak). Więcej informacji na temat jeziora oraz spostrzeżeń innych wędkarzy na naszym FORUM.

 

 

Older posts